Jestem ciekawą świata kobietą, która z pasją smakuje, testuje i doświadcza życie. Ufam nauce, słucham swojej intuicji, wierzę w emancypację, i walczę o dobre nadzienie do pierogów. Zmuszona do określenia siebie jednym słowem, pod groźbą fizycznych tortur pysznie potwierdziłabym najgorsze - jestem artystką. Kiedy nie wsiadam na rower i nie przemierzam 15 000 kilometrów przez 12 europejskich krajów z kotem w koszyku, parzę kolejna zieloną herbatkę i snuję plany podboju kosmosu.